10.12. Korczyk wędrował wzdłuż drogi licząc na jakiś ratunek. Miał ogromne szczęście-zainteresowała się nim Pani, która zauważyła go z okna samochodu. Kot trafił do szpitaliku-na zdruzgotaną miednicę i połamaną w kilku miejscach nogę-od paluszków po udo i miednicę. Złamania są zarówno stare-nieoperacyjne, jak i świeże- do jak najszybszej interwencji, gdyż Korczyk cierpi. Czeka go potem wielotygodniowe siedzenie w szpitalu-miednica musi się pozrastać-inaczej nigdy nie będzie nawet częściowo sprawnym kotem.
Wiek: 2005 Płeć: Kot Umaszczenie: czarno-biały Sterylizacja: NIE Rasa: europejska
24.12.2009 Korczyk miał nieprawdopodobne szczęście. W dniu Wigilii został adoptowany, więc święta już spędził w swoim nowym domku. Na razie jest bacznie obserwowany czy wszystko z łapeczkami jest jak należy. Domek jest w stałym kontakcie z weterynarzami po których opieką był Korczyk.
|