bury

Wróć



bury
Wirtualny opiekun

  • Barbara Sroka
11.11.2008Zamieszkał nami po śmierci swojej Pani w 2008 roku. Ponieważ był przygarniętym półdzikim kotkiem nie przeżył na szczęście zbyt wielkiego stresu. Dobrze mu się żyje z nowymi kolegami. Chętnie korzysta z wybiegu. Daje się pogłaskać, ale nie jest specjalnie wylewny.

Wiek: 1999 rok
Płeć: Kot
Umaszczenie: bury
Sterylizacja: TAK
Rasa: europejski


07.01 Bury miał zapalenie mózgu. Dzisiaj już można spokojnie odetchnąć. Największe zagrożenie minęło, choć wyglądało to tragicznie. Kilka dni Bury leżał po prostu cały usztywniony i od czasu do czasu wyginało go całego. Nawet wodę trzeba było podawać mu strzykawką. Siusiał pod siebie. Ponieważ miał bardzo obniżoną temperaturę to całą dobę zmieniało się mu ciepłe termoforki.
Jest już dobrze-Bury jest samodzielny, choć trochę "rozchwiany". Pewnie nigdy nie będzie już całkiem sprawny, ale daje sobie świetnie radę.




17.04. Bury "na odmianę" ma zapalenie płuc. Na razie najgorsza faza minęła i znowu Bury wychodzi na prostą.